CHOPIN 2010
  • Obchody Roku Chopinowskiego

    Kalendarium, czyli źródło wiedzy o tym co, gdzie i kiedy w Roku Chopinowskim:

    • wydarzenia: koncerty, wystawy, spektakle i inne
    • relacje
    • rozmowy
    • Kordegarda CHOPIN 2010
    więcej >
     
  • Baza wiedzy

    Skarbnica informacji o życiu i twórczości Fryderyka Chopina:

    • quizy i ciekawostki
    • rekomendowane nagrania
      i publikacje
    • materiały edukacyjne
    • ikonografia
    • prezentacja miejsc chopinowskich
    • kierowanie do kompetentnych źródeł
    więcej >
     
  • Chopin dzieciom

    Serwis będący pomocą
    we wprowadzaniu dziecka w świat muzyki Fryderyka Chopina:

    • interaktywne gry i zabawy
      dla najmłodszych
    • wskazówki dla rodziców
    więcej >
     
  • Inter:akcje

    Działania społecznościowe związane
    z obchodami Roku Chopinowskiego.

    więcej >
     
  • Program TV

    Archiwalne odcinki programu telewizyjnego Chopin2010.pl emitowanego przez TVP1.

    więcej >
     
  • Biuro obchodów CHOPIN 2010

    Platforma komunikacji między instytucjami, dziennikarzami
    i organizatorami wydarzeń jubileuszowych. Oficjalne informacje o:

    • minionych, obecnych i planowanych działaniach Biura
    • artOfertach: mobilnych projektach artystycznych
    • chopinowskich ofertach turystycznych
    • Biuro Prasowe Chopin 2010
    więcej >
     
  • Konto na CHOPIN2010.pl

    Ładowanie...

    ###LABEL_LOGIN_FAILED###

    Spróbuj ponownie

    Rejestracja na portalu chopin2010.pl umożliwiająca użytkownikom:

    • jednoczesne logowanie
      do wszystkich serwisów chopinowskich
    • dodawanie i aktualizowanie wydarzeń związanych z Rokiem Chopinowskim
    • tworzenie własnej listy wydarzeń i drukowanie jej w użytecznym formacie
    • otrzymywanie newslettera
      i udział w konkursach
      z atrakcyjnymi nagrodami
    ...
    więcej >
     

Wyszukiwarka

 

Patroni honorowi

więcej >
 

Mecenasi

więcej >
 

Partnerzy

więcej >
 
28.02.2011
Kategoria: Rozmowy

Jednak inspiruje

Rozmowa z Krzysztofem Drobą, teoretykiem muzyki, krytykiem muzycznym, pedagogiem, autorem licznych prac z zakresu muzyki współczesnej, członkiem Komisji Programowej „Warszawskiej Jesieni”.

Znaczenie Chopina dla twórców współczesnych. Czy dla pokolenia współczesnych kompozytorów Chopin jest takim punktem odniesienia, jak dla kompozytorów drugiej połowy XIX wieku czy przełomu XIX i XX wieku? Czy znajdziemy na to odpowiedź w książce zatytułowanej „Chopinspira”?

Czy w świadomości współczesnych kompozytorów polskich jest miejsce dla Chopina? Czy taka obecność lub jej brak, niekoniecznie bezpośrednio w muzyce, ale w myśli, refleksji współczesnego twórcy powie nam coś istotnego o naszej muzycznej współczesności? Z takimi pytaniami zwróciłem się do polskich kompozytorów przeszło rok temu. Chodziło mi przede wszystkim o wypowiedzi autentycznie szczere. Przecież od tego, jak myślano o Chopinie, w niemałym stopniu zależały losy, kształt, a także horyzonty polskiej muzyki i polskiej sztuki. A zatem jak istnieje Chopin w myśli, w kompozytorskiej refleksji wyrażonej dyskursywnie, a nie w dziełach? Od początku XX wieku były dwie pomnikowe refleksje, które do dzisiaj oddziałują: narracja Paderewskiego, to znaczy Chopin – heros narodowy, ten który tworzy tożsamość narodu i leczy, koi. Poniekąd to wizja Sienkiewiczowska, odwołująca się do czasów rozbiorowych, gdy funkcjonował jako wieszcz, budujący tożsamość narodową i pamięć historyczną. Z drugiej strony – narracja Karola Szymanowskiego, który chciał widzieć w Chopinie artystę nowoczesnego i kładł nacisk na jego nowatorski warsztat i walory czysto artystyczne. To podejście zdecydowanie modernistyczne, plasujące się w opozycji do Paderewskiego. Czujemy, że te dwie narracje są obecne do dziś. „Chopinspira” wywołała różne reakcje, także krytyczne, że wypowiedzi współczesnych kompozytorów nie dorównują dawnym, „pomnikowym”.

Czy odmawiamy współczesnym kompozytorom prawa do własnego odczuwania Chopina? Czy można odebrać im to prawo?

No właśnie! Po pierwsze, jeżeli apeluje się do dania świadectwa i do artystycznego rachunku sumienia – w założeniu nie oczekuje się pomnika, tylko szczerej wypowiedzi. Ona może być negatywna, może wskazywać, do jakiego stopnia Chopin blokuje dzisiejszych artystów, jak ich paraliżuje. Chopinspira” to neologizm! Chodziło o inspirację Chopinem. Inspiracja to po polsku natchnienie i absolutnie niemodne słowo. Odwołałem się jeszcze do sumienia artystów, do przeprowadzenia artystycznego rachunku sumienia, głębokiego i szczerego namysłu. Uważam, że nie są to pytania przestarzałe.

Jak ów rachunek sumienia wypadł?

Odpowiedzi było nadspodziewanie dużo. To ciekawe, bo przecież rok przed jubileuszem tak bogatym w wydarzenia i wykonania muzyki Chopina – świadomość jego obecności była zupełnie inna. Cały rok z Chopinem w naszej sonosferze, kulturze stał się okazją do tego, by Chopina sobie przypomnieć lub wręcz nauczyć. Najlepszym przykładem jest Konkurs Chopinowski – wspaniała możliwość ponownej albo nowej lektury Chopina. „Chopinspira” zawiera wybór tekstów, które nadeszły. Są tu kompozytorzy od A do Z: od Rafała Augustyna do Lidii Zielińskiej. To bardzo różne teksty, również w zakresie form: od rymowanki – fraszki, przez poemat prozą (Kornowicz o „lśnieniu”), tekst hermeneutyczny (Knapik o Chopinie Zimermana), formę dziennika (kapitalny, trochę gombrowiczowski dziennik Tadeusza Wieleckiego). Jest wreszcie obszerny esej filozoficzny Romana Bergera. To bardzo trudny tekst, niemożliwy do płytkiego skonsumowania. Berger zaproponował przecież olbrzymią wizję, wieszczącą koniec cywilizacji, a ratunek widzi oczywiście symbolicznie w Chopinie. Bo dzięki Chopinowi, tak jak go chce rozumieć Berger, powinna nastąpić przemiana człowieka na takiego, który stawi czoła horrorowi cywilizacji, i będzie zaprzeczeniem „człowieka zredukowanego”. To jak przesłanie Norwida – tekst dla „późnego wnuka”.

Ale nie wszystkie wypowiedzi były tak obszerne, większość można by opatrzyć tytułem Chopin w moim życiu...

Tak, przeważają teksty krótkie, łączące momenty biograficzne autorów z wartością dzieła Chopina. To ważne, bo wspólnym mianownikiem dla większości jest szczerość, a taka była intencja. Wypowiedzi mogą być chrome, odpowiedzi mogą być negatywne, ale niech to będzie szczere, na zasadzie właśnie rachunku sumienia. Najczęściej twórcy wciąż akcentują narodowy charakter jego muzyki. Baculewski: „twórczość immanentnie związana z polskością, tkwi w nas […] na tyle głęboko, że stanowi część naszej tożsamości”, Bargielski: „nie zawsze uświadamiane podglebie”, Bortnowski: „w moich kompozytorskich żyłach przetacza się jakaś kropla Chopinowskiej krwi”. Przy okazji wspomniał Bortnowski Andrzeja Krzanowskiego i w kapitalny sposób wplótł go we własny kompozytorski rodowód.

Ta wypowiedź współgra z Wojciechem Kilarem, który swoje drzewo genealogiczne wykreśla tak: „my wszyscy – z Chopina! Bez Chopina nie byłoby Szymanowskiego, bez Szymanowskiego Bacewiczówny, a bez nich nie byłoby mnie”. To jest podobne przyznanie się do wspólnego rodowodu, co u Bortnowskiego.

Tak, oczywiście, do tej samej rodziny, a przecież ani Kilar, ani Bortnowski nie znali swoich wypowiedzi! Łańcuch genetyczny jest więc długi i bogaty, jeśli mieszczą się w nim Bacewiczówna i Krzanowski. A u Kilara smaczna jest jeszcze myśl o śródziemnomorskim charakterze Chopina i stwierdzenie, że „młody Chopin jest taki, jakim chciałbym, żebyśmy wszyscy byli”. Krzysztof Knittel – kompozytor-performer – przyznaje się do podprogowego odbioru muzyki Chopina, wzruszającej go do łez. Wyłania się więc z tych refleksji Chopin, nieobecny może bezpośrednio w twórczości, ale w genetycznym pokładzie, przesądzającym o typie emocjonalności. Wielu rzeczy nie byłoby bez Chopina, również u tak awangardowego artysty, jak Knittel. Współgra z tym stwierdzenie Wieleckiego: „moja dusza bez Chopina jest bezdomna” – jaka to piękna myśl. Generalnie jednak obracamy się w sferze tajemnicy: Rafał Augustyn mówi o „niepojętym połączeniu zmysłowego z duchowym”, a Bargielski o „utajonym podglebiu”, itd. Mieczysław Tomaszewski podczas prezentacji „Chopinspiry” powiedział, że to „fenomenalny materiał do badań rezonansu i recepcji Chopina, a niektóre wypowiedzi są takie, że można je wyryć w kamieniu”.

A Lidia Zielińska w tym kontekście? Chopin sprawia jej przecież kłopot?

Tak, ona należy do tej grupy – osobowości krytycznych i buntowniczych – które Chopina odrzucają. Ale jest to w przypadku Zielińskiej obrzydzenie przez „zły dotyk” w procesie kształcenia. Uważam, że to tekst bardzo ważny, pokazujący, że wielka sztuka może kaleczyć. Jeżeli jest źle aplikowana, wówczas daje efekty odwrotne do zamierzonych. Mówi się, że wielka sztuka buduje człowieka i właśnie taki jest Chopin, ale – jak się okazuje – różne sploty okoliczności życiowych, charakterologicznych sprawiają, że nie wszyscy chcą być stwarzani przez geniuszy. Paradoksalnie wypowiedź Zielińskiej – jak stwierdził profesor Tomaszewski – nie jest nihilistyczna, bo przecież jej żale kończą się marzeniem: „jakże byłoby pięknie usłyszeć [muzykę Chopina] po raz pierwszy w życiu”. To przecież wielka tęsknota za możliwością niewinnego, nieuwikłanego w stereotypy odbioru muzyki Chopina – bez obciążeń i balastu złych skojarzeń, a nie zapominajmy, że Chopin także i dzisiaj podlega ideologizacji i jest wykorzystywany propagandowo.

Czy Chopin będzie tak ważną postacią dla polskich kompozytorów za 50 albo 100 lat?

Myślę, że zawsze będzie aktualny, co najmniej jako punkt odniesienia. Roman Berger stawia sprawę twardo: bez Chopina zamkną się dzieje człowieka – istoty duchowej.

Rozmawiał Marcin Majchrowski
Polskie Radio
Krzysztof Droba

Krzysztof Droba