CHOPIN 2010
  • Obchody Roku Chopinowskiego

    Kalendarium, czyli źródło wiedzy o tym co, gdzie i kiedy w Roku Chopinowskim:

    • wydarzenia: koncerty, wystawy, spektakle i inne
    • relacje
    • rozmowy
    • Kordegarda CHOPIN 2010
    więcej >
     
  • Baza wiedzy

    Skarbnica informacji o życiu i twórczości Fryderyka Chopina:

    • quizy i ciekawostki
    • rekomendowane nagrania
      i publikacje
    • materiały edukacyjne
    • ikonografia
    • prezentacja miejsc chopinowskich
    • kierowanie do kompetentnych źródeł
    więcej >
     
  • Chopin dzieciom

    Serwis będący pomocą
    we wprowadzaniu dziecka w świat muzyki Fryderyka Chopina:

    • interaktywne gry i zabawy
      dla najmłodszych
    • wskazówki dla rodziców
    więcej >
     
  • Inter:akcje

    Działania społecznościowe związane
    z obchodami Roku Chopinowskiego.

    więcej >
     
  • Program TV

    Archiwalne odcinki programu telewizyjnego Chopin2010.pl emitowanego przez TVP1.

    więcej >
     
  • Biuro obchodów CHOPIN 2010

    Platforma komunikacji między instytucjami, dziennikarzami
    i organizatorami wydarzeń jubileuszowych. Oficjalne informacje o:

    • minionych, obecnych i planowanych działaniach Biura
    • artOfertach: mobilnych projektach artystycznych
    • chopinowskich ofertach turystycznych
    • Biuro Prasowe Chopin 2010
    więcej >
     
  • Konto na CHOPIN2010.pl

    Ładowanie...

    ###LABEL_LOGIN_FAILED###

    Spróbuj ponownie

    Rejestracja na portalu chopin2010.pl umożliwiająca użytkownikom:

    • jednoczesne logowanie
      do wszystkich serwisów chopinowskich
    • dodawanie i aktualizowanie wydarzeń związanych z Rokiem Chopinowskim
    • tworzenie własnej listy wydarzeń i drukowanie jej w użytecznym formacie
    • otrzymywanie newslettera
      i udział w konkursach
      z atrakcyjnymi nagrodami
    ...
    więcej >
     

Wyszukiwarka

 

Patroni honorowi

więcej >
 

Mecenasi

więcej >
 

Partnerzy

więcej >
 
21.10.2010
Kategoria: Rozmowy
Tagi: Chopin Express

Chopin ponad wszystko

„Chopin był idolem romantyzmu, stojąc wszakże na gruncie klasycznym, który stanowił dla niego autocenzurę” – rozmowa z profesorem Mieczysławem Tomaszewskim.

Czy dla Pana Profesora Chopin jest jeszcze tajemnicą?

Oczywiście. Mógłbym wyliczyć wiele rzeczy, które czekają na odkrycie. Ale jeśli pyta Pan o tajemnicę, pewnie nie chodzi o fakty, których jeszcze nie znamy z zakresu muzyki czy życia Chopina. Raczej o to, co można nazwać fenomenem. Fenomen zaś ma to do siebie, że nie jest rozkładalny na czynniki pierwsze. Podobnie jak idiom, który polega na tym, że zespolonych, zrośniętych synkretycznie jest kilka różnych elementów. U Chopina jest to o tyle dziwne, że te elementy są ze sobą sprzeczne. W grę wchodzi koncepcja oksymoronu. W wypowiedziach osób, które bezpośrednio słyszały Chopina nie tylko jako kompozytora, ale także jako wykonawcę, które były z nim blisko, Liszta, Heinego, Balzaca,  Nietzschego, pojawia się seria określeń „gorzkie szczęście”, „bolesna rozkosz”, „uśmiech przez łzy”, „heroizm klęski”.

Podobne określenia nasuwają myśl nie tylko o chopinowskim stylu, ale także o micie Chopina. Jakie nieprawdziwe opinie krążą na jego temat?

Wbrew sugestii, która pojawia się w biografistyce od czasów Hoesicka, Chopin nie był ateistą. George Sand w „Dziejach mojego życia”, w których opisuje Chopina – pomimo rozdźwięku, jakim zakończyła się ich przyjaźń – jako postać wspaniałą, stwierdza: „Ale jednego mu nie mogę darować – dogmatycznego katolicyzmu.” Istnieje też mit Chopina, który w głowie miał tylko klawisze. Chopin nie był kimś kto przejmował obiegowe opinie filozoficzne. Raczej miał własne poglądy na świat ukształtowane przez swoje doświadczenie. Jego wypowiedzi pokazują, że był przede wszystkim człowiekiem głęboko myślącym, refleksyjnym. Ojciec, główny nauczyciel czyli Elsner oraz Linde, dyrektor liceum warszawskiego, przekazali mu oświeceniowy model „myślę, więc jestem”, tę konkretność, rzeczowość. Widać to w listach, które Chopin pisze do domu. Czasami ma się wrażenie, że chce zagadać to, co istotne. Podaje wiele szczegółów, bo przypuszcza, że to może zainteresować matkę, to ojca,  to Ludwikę. W listach do przyjaciół również jest ta drobiazgowość, ale od czasu do czasu widać, jak „puszcza farbę”. Pisze: „Dziś skończyłem Fantazją – i niebo piękne, smutno mi na sercu – ale to nic nie szkodzi. Żeby inaczej było, może by moja egzystencja nikomu na nic się nie przydała. Schowajmy się na po śmierci”. Albo w liście do Fontany znajdujemy słowa ,,niebo piękne jak twoja dusza, a ziemia czarna jak moje serce”. W innym liście stwierdza: „Męką dla mnie pisać, tyle, tyle rzeczy za piórem zostaje”. Wspaniałe określenie, które mówi, że ma dużo więcej do powiedzenia, że ma mnóstwo refleksji. Innym mitem jest twierdzenie, że Chopin jest tylko romantykiem. Wystarczy zajrzeć do książki o Chopinie Franciszka Liszta, w której Liszt pisze, że wprawdzie Chopin stał na czele ruchu romantycznego, ale jednocześnie stwierdza, że walczył przeciwko romantykom, którzy gubili formę, fantazjowali, wchodzili w ilustracyjność. Przecież on w ogóle nie tknął średniowiecza, które było dla romantyków ołtarzem, nie doszedł do tego, aby pisać pieśni, które były gatunkiem numer jeden w XIX wieku. Chopin był idolem romantyzmu, stojąc wszakże na gruncie klasycznym, który stanowił dla  niego autocenzurę.

A czy Chopin był także idolem dla polskich kompozytorów XX wieku?

W minionym stuleciu podstawowe opinie na temat Chopina wygłaszał Karol Szymanowski. Ale nie tylko jego teksty są euforyczne, również w swojej twórczości od Chopina wychodził, chociażby w preludiach. Potem zaś, począwszy od „Słopiewni” – czyli powrotu do słowiańszczyzny i ludowości, wszystko działo się przez Chopina. W drugiej połowie wieku z kolei admiratorem Chopina był Witold Lutosławski. Proszę wziąć pod uwagę to, co jest rozproszone w wypowiedziach Lutosławskiego. Wspominał, że będąc dzieckiem, Scherza b-moll op. 31 słuchał pod stołem, żeby ukryć łzy. Potem mówił o powrotach  do Chopina, dodając, że następowały one zawsze w złych chwilach życia. Chopin przynosił mu ukojenie, ułatwiał dojście do siebie, a że był niezłym pianistą – sam mógł utwory Chopina grywać. O pierwszych akordach Sonaty b-moll powiedział, że są jak kute w skale, a Preludium fis-moll nazwał cudem. Nie  można więcej! Kiedyś stwierdził wręcz, że za niektórymi jego utworami stoi właśnie Chopin, że mamy do czynienia z palimpsestem. I choć to trudno udowodnić, wypowiedź kompozytora rozwiewa wątpliwości. W latach 70. czasopismo ,,Polska” zrobiło ankietę wśród kompozytorów. Było tam m.in. pytanie o stosunek do muzyki Chopina. Oprócz Lutosławskiego wypowiedzieli się Wojciech Kilar, Włodzimierz Kotoński, Bogusław Schaeffer, którego słowa – tego absolutnego awangardzisty – najbardziej mnie zadziwiły. Powiedział, że Chopin to jest najbardziej stężona ekspresja człowieka, jaka się w muzyce kiedykolwiek pojawiła. Schaeffer zwrócił uwagę na podstawową wartość Chopina, dzięki której ta muzyka jest znana w świecie – nie dlatego, że jest przykładem wspaniałej ekwilibrystyki, znakomitej techniki, ale dlatego, że nie tylko zaskakuje i zdumiewa, ale porywa, pociąga, porusza i wzrusza.

Chopin był jednak hołubiony nie tylko przez kompozytorów.

Lubię przytaczać jedną z wypowiedzi Fryderyka Nietzschego – bardzo zresztą nieprzyzwoitą.  Powiedział: „za jednego Chopina mogę oddać całą resztę muzyki”. Napisał to w „Ecce homo”. Co to oznacza? Że za Chopina sprzedaje Bacha, Mozarta, Beethovena, Brahmsa? Już nie wspomnę o Wagnerze. Nie do wiary! Został porwany przez Chopina! Podobnie było z Julianem Tuwimem. W ,,Wiadomościach Literackich” z 1936 roku czytamy, że jeśli miałby zabrać na bezludną wyspę tylko jedną książkę lub płytę, albo gdyby ktoś mu przystawił rewolwer do głowy i kazał wybierać, to dla Chopina poświęca Mickiewicza z rozpaczą, Słowackiego z żalem. To nie może być tylko podziw dla biegłości... I wreszcie Tołstoj, który powiedział, że z powodu Chopina może nawet pokochać Polaków...


Rozmawiali Daniel Cichy, Jakub Puchalski. Wywiad opublikowany dzięki uprzejmości redakcji „Chopin Express”.
Profesor Mieczysław Tomaszewski

Profesor Mieczysław Tomaszewski