CHOPIN 2010
  • Obchody Roku Chopinowskiego

    Kalendarium, czyli źródło wiedzy o tym co, gdzie i kiedy w Roku Chopinowskim:

    • wydarzenia: koncerty, wystawy, spektakle i inne
    • relacje
    • rozmowy
    • Kordegarda CHOPIN 2010
    więcej >
     
  • Baza wiedzy

    Skarbnica informacji o życiu i twórczości Fryderyka Chopina:

    • quizy i ciekawostki
    • rekomendowane nagrania
      i publikacje
    • materiały edukacyjne
    • ikonografia
    • prezentacja miejsc chopinowskich
    • kierowanie do kompetentnych źródeł
    więcej >
     
  • Chopin dzieciom

    Serwis będący pomocą
    we wprowadzaniu dziecka w świat muzyki Fryderyka Chopina:

    • interaktywne gry i zabawy
      dla najmłodszych
    • wskazówki dla rodziców
    więcej >
     
  • Inter:akcje

    Działania społecznościowe związane
    z obchodami Roku Chopinowskiego.

    więcej >
     
  • Program TV

    Archiwalne odcinki programu telewizyjnego Chopin2010.pl emitowanego przez TVP1.

    więcej >
     
  • Biuro obchodów CHOPIN 2010

    Platforma komunikacji między instytucjami, dziennikarzami
    i organizatorami wydarzeń jubileuszowych. Oficjalne informacje o:

    • minionych, obecnych i planowanych działaniach Biura
    • artOfertach: mobilnych projektach artystycznych
    • chopinowskich ofertach turystycznych
    • Biuro Prasowe Chopin 2010
    więcej >
     
  • Konto na CHOPIN2010.pl

    Ładowanie...

    ###LABEL_LOGIN_FAILED###

    Spróbuj ponownie

    Rejestracja na portalu chopin2010.pl umożliwiająca użytkownikom:

    • jednoczesne logowanie
      do wszystkich serwisów chopinowskich
    • dodawanie i aktualizowanie wydarzeń związanych z Rokiem Chopinowskim
    • tworzenie własnej listy wydarzeń i drukowanie jej w użytecznym formacie
    • otrzymywanie newslettera
      i udział w konkursach
      z atrakcyjnymi nagrodami
    ...
    więcej >
     

Wyszukiwarka

 

Patroni honorowi

więcej >
 

Mecenasi

więcej >
 

Partnerzy

więcej >
 
19.08.2010
Kategoria: Rozmowy

Chciałem zostać księdzem

Rozmowa z Bobbym McFerrinem przed jego występami z chopinowskim repertuarem w Warszawie i Krakowie.

Przepraszam, że od tego zacznę, ale podczas konferencji prasowej odniosłam wrażenie, że niespecjalnie lubi Pan wydarzenia o charakterze promocyjnym...

Nie, to jest dla mnie raczej trudne. Wolałbym być z dala od światła reflektorów.

Znalazł Pan złoty środek, jak sobie z tym radzić? Przecież jest Pan rozpoznawalny na całym świecie. 

Modlę się.

A co jest trudniejsze – wyjście na scenę i występ przed publicznością czy stawienie czoła dziennikarzom podczas konferencji prasowej?

Wyjście przed te wszystkie kamery jest po prostu dziwne, zwłaszcza gdy wszystkie aparaty fotograficzne celują właśnie we mnie. A przed wyjściem na scenę nie odczuwam tremy.

Pańscy rodzice byli śpiewakami klasycznymi. Czy dzięki temu ma Pan szczególnie ciepły stosunek do muzyki klasycznej?

Nie powiedziałbym. Interesują mnie wszystkie rodzaje muzyki: klasyka, jazz, gospel, muzyka polska, bez różnicy.

Zapewne muzyka była obecna w Pańskim życiu od samego początku… Czy Pańscy rodzice mieli ambicję, żeby został Pan muzykiem?

Tak, muzyka z całą pewnością towarzyszyła mi od zawsze. Moi rodzice nie tyle mieli ambicję, żebym był muzykiem, ile po prostu wiedzieli, że nim zostanę, zanim skończyłem 2 lata. Tak przynajmniej zawsze mówili. Ja dowiedziałem się o tym dopiero w wieku lat 18. 

To o jakim zawodzie Pan marzył?

Zmieniałem zdanie co tydzień (śmiech).

Chciał Pan być strażakiem? Lekarzem?

(śmiech) Coś w tym rodzaju. Chciałem być choreografem, pisarzem, chciałem uczyć angielskiego w liceum, chciałem być bibliotekarzem, chciałem być księdzem, mnichem, żyć w klasztorze gdzieś wysoko w górach, spędzać całe dnie na modlitwie.

Kiedy w takim razie przyszedł ten moment objawienia, że zostanie Pan muzykiem?

To nie było objawienie. W ostatniej klasie liceum byłem na rozmowie u doradcy do spraw kariery. Kiedy spytał mnie, co chciałbym studiować i kim zostanę w przyszłości, stwierdziłem, że tak naprawdę to jestem muzykiem, więc chyba nim zostanę. Tak to poczułem w sercu.

Czy w trakcie realizacji projektu chopinowskiego napotkał Pan jakieś szczególne trudności?

Tak. Ogólnie rzecz biorąc żaden z tych utworów nie został skomponowany z myślą o wykonaniu wokalnym. Dlatego też musiałem po prostu znaleźć sposób, jak je zaśpiewać.

A jak długo w sumie zajęło Panu przygotowanie całego programu?

Pracowałem nad nim kilka tygodni przed pierwszym koncertem. Może trzy. Nie bardzo długo. Do tej pory wykonaliśmy cały program najwyżej trzy, cztery razy.

Czy zbierał Pan wcześniej jakieś informacje na temat Chopina i jego muzyki? Wszak Chopin w Polsce jest postrzegany przez wielu jako swego rodzaju świętość, jest bardzo mocno związany z naszym poczuciem świadomości narodowej, patriotyzmem. Czy to było dla Pana jakimś obciążeniem?

Nie, zupełnie nie skupiałem się na tych kwestiach, skoncentrowałem się wyłącznie na tym, co miałem zaśpiewać. Byłem przerażony trudnością niektórych utworów Chopina, kiedy dostarczono mi  partytury.

Wykonania muzyki Chopina często wzbudzają dyskusje. W październiku rozpoczyna się w Warszawie słynny Konkurs Chopinowski, podczas którego uczestnicy będą oceniani według bardzo surowych kryteriów…

Podchodzę do muzyki w sposób swobodny, lubię pozwalać sobie na odstępstwa od wytyczonych ścieżek. Nigdy nie trzymam się dosłownie tego, co jest zapisane w nutach, lubię dać się ponieść, jak dziecko w sklepie z łakociami.

Mam nadzieję, że wizyta w Warszawie będzie dla Pana przyjemna.

Na pewno, zawsze się tu dobrze czuję.

Wie Pan, jest taki stereotyp, że Polacy to ludzie nieokazujący spontanicznie uczuć…

Absolutnie się z tym nie zgadzam (śmiech).

Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

Rozmowę przeprowadziła Monika Tacikowska (Biuro Obchodów Chopin 2010).